pośród śpiewu niebiańskich muz
na progu wczoraj i dziś
zagubiony stoję, z ręką wyciągniętą w przód
na ustach łzy pustych słów
bezcielesny w sercu, niematerialny ból
wzrok wzniesiony ku niebiosom
tak zuchwały jak Aloadzi
gniew jak lawa w żyłach wrze
gdy bez silność wobec świata
nie pozwala spokojnie spać
niebiańskie muzy, łzy pustych słów, niematerialny ból, gniew jak lawa w żyłach. - niestety to było już, a jest to po prostu mało poetyckie, oklepane i zbyt proste jak dla mnie, dla mnie podkreślam
report