Ustinja21
ALL WORKS Poetry (211) Prose (9) Diary (4) Photography (22) Postcards (9) Handmade (68)
About me Friends (28)

12 november 2017

poetry

Ustinja21
Ustinja21

czasem się odchodzi

kiedy wybieramy drogę i wstyd nam podnieść oczy
z ziemi, bo upadek był tak niski
odlicza się do trzech razy sztuka
potem do dwóch
potem zostaje tylko jedna sztuka i to w dodatku tragedia
nie ma końca, więc szepczemy, że to niemożliwe
robimy znak krzyża, czekając na wiosnę
lato, później jesień i gdy zima, milczymy, bo strasznie
chce nam się umrzeć, bo już nie pamiętamy jak pachnie 
deszcz i to jest ta myśl, gdy zamykamy za sobą drzwi
 
choć skłamaliśmy im, że kiosk i paczka fajek
 
9.02.2017, Rz.

sergiusz juriev
20 march 2018 at 20:49

Czasem moze stac i jeszcze gorzej i pozostaje tylko dbac

report

sergiusz juriev
6 april 2018 at 01:17

Paczka fajek w kiszeni zadnego grosza w portfelu kocham jedna zyje sam i cos petle na gardlo j I jak cos tam nie mialo byc pod sufit? Sory mam150 przezyc kochac i byc milowanym. Nie smut sie jestem tu nie daleko jak kofe na stole. Caluski do raczek pa pa jestem a

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register