3 july 2011

poetry

etherial
etherial

/ten wieczór/

ten wieczór
pachnie amalgamatem eteru i opium
za szklanych flakoników ulatuje
zapach urojonych podróży do dalekich Indii

sinusoida łagodnych fal pulsuje płasko
wypływa z dna czerwonego łożyska
korytarzami świętej rzeki
wzdłóż ramion dłoni i palców
trwa jeszcze wędrówka życia
choć elektrochemia ruchu
zastygła już w spopielałe nasiono
oliwnego krzewu

`prochem jesteś i w proch sie obrócisz'
z prochu powstaniesz i wrócisz drzewem

gdy ważyły sie gramy czasu
był zapadłym w pościel oddechem
ciężarem kości w bibułce skóry
spojrzeniem w rozlanych mlekiem bańkach oczu
cały był jeszcze kruchą obecnością
/choć jakby go połowe i coraz mniej/

`zobacz, oddycha rybą!`-
powiedziała dziewczynka o oczach jak morze


wahadło serca zatrzymało się
pod światłem sztucznych słońc

oczy jak pustynia
4 july 2011 at 07:07

dziewczynka o oczach jak morze-już ją lubię:-)

report

An - Anna Awsiukiewicz
4 july 2011 at 10:57

Rozmarzyłam się:)

report

etherial
6 july 2011 at 12:51

dziękuję za dobre słowo :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register