11 august 2011

poetry

Arwena
Arwena

syzyf w sukience


uległe ptaszyska
przenoszą gniazda na moje parapety
noc świtem odbija w szybie odloty
czekanie uzbraja wysiłek
oswajam poczytalność
 
oko w oko z grubą warstwą nieba
które nie mieści się w oknie
więc nie przychodzi do mnie
na świeże croissanty
kanibalizm
tłumaczy porażkę nadętej wielkości
 
na stole nieotwarte koperty
listy piszą urzędy
czasami ludzie liżą jeszcze brzegi kopert
zostawiając ślady których znaczenia nie nadał im nikt
 
wybiegam z domu
czarne kruki zdziwione
znam tysiąc sposobów by uciec
 
oknem wychodzi się tylko raz

Wieśniak M
11 august 2011 at 09:37

Od dawna mam podejżenia że poczta nie dla ludzi a dla urzędów;)

report

Arwena
11 august 2011 at 18:43

;)

report

Withkacy
11 august 2011 at 12:45

według mnie to wysiłek uzbraja czekanie

report

Arwena
11 august 2011 at 18:44

z jakiegoś powodu tak to wpięłam ;))) zaraz go poszukam :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register