Zmiana sposobu prezentacji
Chciała żebym wstał
nie mogłem
Chciała zebym był
nie mogłem
Chciała żebym chciał
nie mogłem
Nie mogłem móc
dzierżoniów 2012
Nocne czuwanie nie ogolone
Brudne jak Polskie święta
Nalewasz trzęsąc się
Przegraną
To nie jutrznia
To lodówka
Z nią nie wygrasz
(...)
--- full text ---
Bieleszczenie białawe w swej jasnej szarości
Szeleści codzień nieprawdę
Łamie czerń czasem białawą kreską w tym żarcie niesmacznym
Oddaje co dostaje
Bywa że niechcący
A przed niezgodą na dziś
U lustra tafli
Przeczy temu
Poranniejąc boleściwie w tym „Być może”
Niczy rym mieszany „ABAB”
W tamtejszościach byłych znajdzie odwagę
A być może
A może się stanie
Zawsze z tym ”oby”
Bo wejść do piekła nie tak łatwe
Choć zdaje się
