__Jarzębina____
Ociężała się chyli
dźwiga swoje brzemię
dojrzała i za chwilę
opadnie na ziemię
korali miękkich masa
w słońcu się rumieni
każda gałązka zaprasza
puszy się w czerwieni
dumna że rozkwitła
w sierpniowy początek
co roku jesień wita
w tym mały wyjątek
upodobała sobie lato
na przekór pogodzie
przystrojona bogato
stoi tuż przy drodze.
troszkę bym się zastanowiła nad pierwszą zwrotką, to opadanie na ziemię za nic nie kojarzy się z owocem
report