Zerwała się burza
w górze szuka zwady
na chmury się wkurza
z wiatrem ma układy
Grad jak kurze jajo
sponiewierał trawę
i ciemno się stało
nie czas na zabawę
Piorun się rozgościł
na niebie i błyska
siecze strzały proste
zaczyna igrzyska
Ciemno się zrobiło
ludzie wystraszeni
gdy wiatr swoją siłą
chwali się w przestrzeni
Staje z nimi w szranki
dumna błyskawica
chce noce i ranki
swym blaskiem zachwycać
Tylko księżyc cicho
przymrużył już oko
odgoni złe licho
tam w górze wysoko.
pomimo rymów dokładnych, których warto unikać i wiem, że przecież dałabyś radę (każdy w końcu daje ;), wiersz bardzo sympatyczny. zobaczyłam te zmagania :) pozdrawiam serdecznie :)
report
Rozważałaś może czasem próbę innej wersyfikacji niż czterowersowa strofa? Dobrego.
report
Rozejrzałam się po Twoich pozostałych - rozważałaś. Widocznie tylko na czterowersowe trafiałam. I tu trafiłam po raz kolejny. Stąd wrażenie monotonii. Nic nie mam przeciwko rymom, sama pisuję wiersze rymowane, oprócz innych możliwych. Jestem jednak tak doszczętnie zepsuta przez literaturę, że nudzą mnie zmagania natury, z których wynika, że księżyc świeci, błyskawica błyska, wiatr jest silny, a grad tłucze itede, itepe. I, jeśli mam być szczera, nie żałuję, że mnie zepsuła. Można więcej z tej natury. Dobrego.
report
Lekki pogodowy obrazek, Lucynko, i mam tylko dwie małe uwagi - wszędzie jest 6 zgłosek oprócz pierwszego wersu, gdzie pojawia się 7. Łatwo to wyrównać, wystarczy dać "zerwała się burza". ;) A druga - "przymrużył swe oko" - lepiej chyba by brzmiało bez "swe" - "przymrużył już oko", bo raczej trudno przymrużyć nie swoje oko. ;))) Miłego wieczoru. :)
report
..wiersz poprawiłam,,dziękuję za rady bardzo i pozdrawiam serdecznie.Tylko ja nie liczę zgłosek nie umiem piszę tak jak mi w środku mówi to coś..
report
Bardzo fajny...
report