30 july 2011

poetry

hossa
hossa

liść

wleciał taki jesienny
w prawym rogu ślimak i

drobnym maczkiem spisane
kilka zielonych żyłek

wyjaśniało jak wiosną
jak na pierwszej randce

że pomylił okna
cóż
trochę szkoda

Wieśniak M
30 july 2011 at 21:45

wiosenne liście nie przylatują do nas oczywiście przybędą ich żółci krewni. dużo barwniejsi, dużo bardziej zwiewni. :)

report

hossa
30 july 2011 at 21:56

miejmy taką nadzieję ;) dzięki WM jadę w końcu na wakacje, pozdrawiam, i dobrych wierszy życzę :) i uśmiechu od ucha do ucha , cobysięnieniezdarzyło Dobrego W:)

report

hossa
30 july 2011 at 21:57

i Tobie też, miły czytelniku od drugiego punktu, dobrego:)

report

Miladora
30 july 2011 at 21:59

Hossia - potrzebne to "i" w drugim wersie? ;) No i "spisanych" kilka żyłek. Poza tym "jak wiosną/jak na pierwszej" - jaki wpadają na siebie. Ale dobra migawka. Z klimatem. ;) Buźka. :)

report

hossa
30 july 2011 at 21:59

i od trzeciego punktu również:) dobrego:) u mnie pada deszcz, okrutne to ...pozdrawiam :) gdzie my mieszkamy ?

report

hossa
30 july 2011 at 22:01

nie wiem Mila, popatrzę :) ale ja tak od razu to nie umiem, muszę się przespać:) po powrocie się obaczy:) Dobrego:)

report

An - Anna Awsiukiewicz
5 september 2011 at 09:09

Fajniutki:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register