13 august 2011

poetry

Julka
Julka

Ślady stóp

Dopóki wciąż tu jestem, chcę poznać nieznane.
Węże wspomnienia syczą, wypełzają cichcem.
Nieokiełznane wolą, moich myśli panem,
ukazują obrazy, których widzieć nie chcę.

Nie do wiary, że człowiek, tyle przeżyć może,
jakby był niezniszczalny, nie do pokonania.
Obdarzony mądrością, krzywdy od współ-stworzeń,
tarczą rozsądku zmoże, dobro chcąc osłaniać.

O ślady moich kroków, rozsianych po świecie,
znaczących między byłam, jestem, dokąd będę?
Znikną drogi, lecz trwania wicher nie wymiecie.
Niewidzialna tam jestem; rozproszona wszędzie.

I coraz mnie ubywa, coraz bardziej ginę.
Dróg niewiele zostało, jak sił do przebycia,
  czas wyznacza granice i istnień krainę,
zmienia przeszłość nie wiedząc, że nadejdzie spryciarz.

Ustinja21
13 august 2011 at 18:25

Coś w tym jest.

report

Julka
13 august 2011 at 21:05

Przepraszam, niedawno tu piszę, nie wiem jeszcze ja się poruszać. A swoją drogą szkoda, że pisze Pani dość oschły komentarz, raczej nie za bardzo można się zorientować czy wiersz jest do wyrzucenia, czy warto, żeby jednak istniał dla kogoś, może mnie wymagającego.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register