27 june 2011

Diamentowy szlif

Wśród niezbadanych kniei, urwisk i ostrych skał,
snuła się kręta droga, wtem ktoś zawołał chodź.
A na każdym zakręcie, drogowskaz mylny stał,
wskazywał cztery strony, lecz w jedną z nich się szło.

Jak wybrać odpowiednią, by znaleźć wspólny cel.
Wcale nie było łatwo przez zagmatwany szyk.
Choć dwoić się i troić - choć włos na cztery dziel,
zdawało się już blisko i nic - pryskało w mig.

Rozterka była ciężka, ważyła kilka ton.
Szumiała nurtem rzeki, męczyła strasznym snem.
Uginały się mosty - po co taszczyłam ją?
Wgryzła się w życia sedno - teraz na pewno wiem.

Wybrałam nie tę drogę - zgubiłam strony trzy,
lecz w mąk przeobrażeniu diament osiąga szlif.
Z trudem zdobyta wartość pomaga dalej iść,
zrozumieć, że omyłkę najlepiej nazwać NIKT.
Albo nic


number of comments: 12 | rating: 6 |  more 

Kasiaballou vel Taki Tytoń,  

już od dawna z plecakiem, w schodzonych butach poszukuję tej właściwej, jednej jedynie słusznej i wiesz co? nadal drepczę w miejscu ;) cały sens chyba w samym tuptaniu - podoba mi się to Twoje "wędrowanie" :)

report |

Wieśniak M,  

Stojąc w miejscu kontrolujemy wszystkie cztery drogi;))

report |

/,  

jesteśmy światowidy???

report |

Julka,  

Kochani - k i W, co wam tu napisać na te komentarze. Dreptanie dreptaniem, ale i tak lepiej dreptać w miejscu, niż wybrać niewłaściwą drogę. Wieśniak M, stojąc w miejscu nie wiemy co jest za zakrętem i na nic zda się kontrolowanie tego, co może nas spotkać dopiero w połowie drogi, a czasem nawet przy końcu. :) Dziękuję wam bardzo za konkluzje.

report |

Wieśniak M,  

Dreptanie w miejscu ma przekonać ciało że umysł robi coś w jakimś kirunku. Tym czasem drepczemy w miejscu. Nie ma rozterek że źle wybraliśmy, wciąż można wybrać. A że to nic ni daje?. Podążanie to już decyzja z dużą dozą prawdopodobiństwa że kierunek błędny. Pytanie tylko czy podażać wytrwale do końca czy zawrócić...

report |

Kasiaballou vel Taki Tytoń,  

mam wrażenie, że sam ruch, to już połowa sukcesu. to on szlifuje diament :) najgorszy jest marazm/bezruch. zawracanie też jest drogą, drogą z plecakiem cięższym o uzyskane doświadczenie z dreptania właśnie. czasem zataczamy koło i znajdujemy się w punkcie wyjścia, ale droga jako taka została pokonana :)

report |

Julka,  

O jejku - tyle miłych komentarzy! Przepraszam że nie odpowiedziałam na każdy, ale byłam poza domem. Moi drodzy w tym wierszu chodziło mi o (jak słusznie piszecie w komentarzach) właśnie rozterki w naszej wędrówce przez życie, ale też z mojego punktu widzenia jako siedzenia, drogę którą się idzie z kimś i jak w wierszu... nie udaje się. Chodziło mi też o zabawę rymem, czyli jak zauważyliście, rym jednozgłoskowy. Na ile mi się te trudności udały, wydaje się że nie najgorzej. Więc wszyściutkim komentującym serdecznie dziękuję!!!

report |

Florian Konrad,  

Chyba na początku jest błąd- ,,choć" zamiast ,,chodź". Nie wygląda to na grę słów, lecz właśnie na ewidentny błąd.

report |

Julka,  

Florian Konrad, nie, to jest przeoczenie, czyli tzw. literówka. Dziękuję, poprawione.

report |

kamyczek (Chinita),  

uczymy się na błędach, nikt nie powiedział, że będzie łatwo. I treść i forma - perfekt :) pozdrawiam serdecznie.

report |

Julka,  

chinita, dziękuję za dobre słowo z :)

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1