to była trudna walka o włos co istnienie
zwiesił na samym końcu nad urwiskiem gdzie się
błyskawiczna myśl rodzi czego można nie mieć
gdy się urwie i spadnie tam gdzie jeszcze nie chce
wszystko było a w niej już nie było niczego
czerwony świt i przestrzeń szarością spowita
przed oczami migały czarne płaty śniegu
myśli się rozpłynęły pozostał z nich cytat
kiedy się rozwidniło nikt nie miał aż tyle
bogactwa nigdy w życiu jakie odzyskała
całą ziemie i słońce i żółte żonkile
nie mieć to znaczy nie być - mieć to kwestia ciała
/myśli się rozpłynęły pozostał z nich cytat/ fajne :)
report
Istar, dziękuję, miło :)
report
mam wrażenie lekkiego przeciążenia słownego. jest fajny flesz - wart szlifu.
report
Banki odstają, sterczą niczym sromotnik bezwstydny. Przepastna przestrzeń też nie cieszy, za to rymy radują i kilka fraz świetnych. Wybrakowana perełka.
report
K i J, Najtrudniejsza jest poprawka, trudniejsza niż napisanie wiersza. Rozburzyć trzynastkę i złożyć inaczej, chyba się zapłaczę :) Dziękuję, spróbuję.
report
przeczytałam na głos...i wiesz, fajnie się czyta:-)
report
Proszę, napiszcie czy dobrze poprawiłam, ten wiersz. oczy jak pustynia, dziękuję za pozytywną ocenę.
report
Julko, ode mnie plusior :)
report
kasiaballou, To ode mnie wielkie dzięki.
report