26 june 2011

poetry

Julka
Julka

,,być albo nie być''

to była trudna walka o włos co istnienie
zwiesił na samym końcu nad urwiskiem gdzie się
błyskawiczna myśl rodzi czego można nie mieć
gdy się urwie i spadnie tam gdzie jeszcze nie chce

wszystko było a w niej już nie było niczego
czerwony świt i przestrzeń szarością spowita
przed oczami migały czarne płaty śniegu
myśli się rozpłynęły pozostał z nich cytat

kiedy się rozwidniło nikt nie miał aż tyle
bogactwa nigdy w życiu jakie odzyskała
całą ziemie i słońce i żółte żonkile
nie mieć to znaczy nie być - mieć to kwestia ciała

Istar
26 june 2011 at 19:55

/myśli się rozpłynęły pozostał z nich cytat/ fajne :)

report

Julka
26 june 2011 at 21:05

Istar, dziękuję, miło :)

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
26 june 2011 at 22:03

mam wrażenie lekkiego przeciążenia słownego. jest fajny flesz - wart szlifu.

report

Jarosław Jabrzemski
26 june 2011 at 22:20

Banki odstają, sterczą niczym sromotnik bezwstydny. Przepastna przestrzeń też nie cieszy, za to rymy radują i kilka fraz świetnych. Wybrakowana perełka.

report

Julka
27 june 2011 at 08:00

K i J, Najtrudniejsza jest poprawka, trudniejsza niż napisanie wiersza. Rozburzyć trzynastkę i złożyć inaczej, chyba się zapłaczę :) Dziękuję, spróbuję.

report

oczy jak pustynia
27 june 2011 at 08:16

przeczytałam na głos...i wiesz, fajnie się czyta:-)

report

Julka
27 june 2011 at 16:28

Proszę, napiszcie czy dobrze poprawiłam, ten wiersz. oczy jak pustynia, dziękuję za pozytywną ocenę.

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
27 june 2011 at 17:11

Julko, ode mnie plusior :)

report

Julka
27 june 2011 at 19:03

kasiaballou, To ode mnie wielkie dzięki.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register