22 june 2011

poetry

Julka
Julka

Na niedzielę

Nienasycony potwór o łapczywej paszczy,
pożera sens myślenia, mózg zasklepia woskiem.
Zdrętwiałe lękiem ciało na boczny tor taszczy
i wmawia nieustannie, że to wola boska.
 
W zniewolonym umyśle niezdarnie się plączą,
rozbite szczątki echa, dudnią coraz głośniej,
 jak pędzący po torach, nieskończony pociąg.
Ścisnąć głowę i krzyczeć - szatan w siłę rośnie!
 
Zamienia się w spirale niebiesko-czerwone,
tańczące przed oczami, jak w balecie cieni.
W tym nierealnym świecie, podświadomość płonie
omotana niemocą, nic nie może zmienić.
 
Uzurpator w przebraniu, śmieje się szyderczo.
Ufnością swej ofiary z biesem się podzielił.
 Wiarą czyny zasłania, przed ołtarzem sterczy.
Przez tydzień służy diabłom, a bogu - w niedzielę.

poezjoholiczka
22 june 2011 at 20:11

Ktoś tu się naczytał młodopolskiej poezji ;) Ciekawy koncept, ale jednak słów za dużo, przydałaby się selekcja, np. w tym miejscu dwa razy wyrażasz to samo: "omotana niemocą, nic nie może zmienić."

report

Julka
23 june 2011 at 09:26

Trudno będzie mi się zadomowić wśród was, bo właśnie taki jest styl mojego pisania. Myślę, że poezja może być różnorodna, może są czytelnicy, którzy taka lubią. Dziękuję za komentarz

report

Darek i Mania
22 june 2011 at 21:17

dobre :):)

report

Julka
23 june 2011 at 09:26

Dziękuję bardzo za opinię.

report

kamyczek (Chinita)
23 june 2011 at 20:59

Trzynastozgłoskowiec ze średniówką po siódmej, brawo! Piękny wiersz, więc pięknie się kłaniam i pozdrawiam.

report

Julka
24 june 2011 at 09:41

chinita, a ja pięknie dziękuję, może jednak się zadomowię, jeśli znajdą się jak Ty, czytelnicy nie gardzący takim stylem.

report

Jarosław Jabrzemski
23 june 2011 at 21:15

Lepsza forma niż reforma.

report

Julka
24 june 2011 at 09:41

Jarosławie, też tak czasem myślę, ale nie zawsze wychodzi na moje. Pozdrawiam i dziękuję.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register