ktoś mnie głaska - to moja laska
daje co łaska - choć trochę płaska
zaskrzypiały drzwi - to idziesz Ty
masz monet w garści pięć - będę miał co jeść
rzucasz mi je do stóp - zmywasz ze mnie kurz
pocieszasz - "masz kasę, dobrze jest już..."
a tu co rusz jakieś mocne słowa - bym to pozbierał z tych klęczek
i zaczął od nowa
za monet pięć kupiłem chlebów sześć i dwie połówki (no i na wagę krówki-mordoklejki)
dowcipne - :)
report
Miewam wrażenie, że robisz żetony ze świata, który mijasz. Czasami żal. Np. z tego: "a tu co rusz jakieś mocne słowa - bym to pozbierał z tych klęczek / i zaczął od nowa / za monet pięć kupiłem chlebów sześć i dwie połówki (no i na wagę krówki-mordoklejki)" - można by zrobić tekst ważący więcej niż żeton. Dobrego.
report
"żeton ze świata"...to świat ze mnie robi żeton ;D jeśli nie rozumieć ironicznego przekazu to wybacz ;)dobrego
report
a poza tym - oceniasz dzieło czy człowieka? bo już się pogubiłem
report
Rozumiem. Mogę inaczej sformułować opinię. Bo z niej rzeczywiście trudno się domyślić, że ja nie mam w zwyczaju oceniać ludzi. Najwyżej to, co robią. To, że ktoś sto razy zrobi jakąś głupotę, nie znaczy, że zrobi ją także za sto pierwszym razem. Dla mnie istnieje zasadnicza różnica między np. "jesteś głupi", a "to, co zrobiłeś, jest głupie". Pierwsze jest faktycznie oceną człowieka. Drugie - bywa, że oceną dzieła. I zresztą w ogóle nie przepadam za jakimkolwiek "ocenianiem". Ale, tak czy inaczej, w ogóle nie była moją intencją "ocena", a jedynie nie mniej ani więcej niż to, co napisałam: czyli opis wrażenia, jakie na mnie wywierają nieraz Twoje teksty. Zatem, po przypisach i przeformułowaniu, może się odgubisz choć trochę:) Miewam wrażenie, jakby w Twoich tekstach z mijanego świata robił się żeton. Dalej już - j.w. Że czasami żal, etc. etc.
report
"I zresztą w ogóle nie przepadam za jakimkolwiek "ocenianiem" - przecież ty to robisz pasjami. a co do żetonu to piszę tak bo lubię a jak Ci to przeszkadza to nie czytaj albo przemilcz...bo poczułem jakbyś Ty z mojej pracy żeton zrobiła, staram się robię co mogę - mało?
report
1) "przecież ty to robisz pasjami". Masz prawo - jasne i niedyskutowalne - myśleć o tym, co i jak robię, jak Ci się żywnie podoba i mówić o tym, jak Ci się żywnie podoba. Wierzę, że z Twojej planety tak właśnie może rzecz wyglądać:) i ani misie śni Tobie przeczyć. 2) "piszę tak bo lubię a jak Ci to przeszkadza to nie czytaj albo przemilcz..." ajtam, ubik. Wklejasz tyle, że gdyby zajrzeć pod Twoje teksty, będzie wyraźnie widać, że proporcje między moim milczeniem pod nimi a mówieniem są raczej w równowadze. Lub może nawet milczenia jest więcej. 3) "bo poczułem jakbyś Ty z mojej pracy żeton zrobiła". Yhm. 4) "staram się robię co mogę - mało?". Nie wiem. Gdzie ja powiedziałam, że żeton to "mało"? Żeton to żeton. Ani mniej, ani więcej niż żeton. Znickam, bo mi kudły wyschły i idę w real. Dobrego wieczoru.
report
ty chyba polarnym misiem jesteś - bo wciąż wieje chłodem;D...nie będe ripostował na każdy twój punkcik - powiem jedno, dobrze było zobaczyć odmienne zdanie - a kiedy już będę odpowiadał twoim klimatycznym zaopatrywaniom misiu polarny to daj znać;)
report
http://www.youtube.com/watch?v=DmMYATGma64
report
hahahah. nie no, grzechem byłoby nie dać tego do moich misiozakładek. lubię grzeszyć, ale żeby aż zaraz bez przerw - to nie. dziękuję :d
report