23 september 2018

poetry

przemubik
przemubik

liść

 
chciałbym zmian
ale to boli
samotny jak jesienny liść
czekam na stresujący dzień
on czeka ubrany na czarno
pomacha mi na dobranoc
kopnie w twarz i zapomnę o swojej aurze
to nie twoja rzecz by mnie potępiać
i tak będzie koniec
to kwestia czasu
kości zbielją 
potem pożółkną
jak liście
mara się przyśni
jak wszelki zmysł

alt art
24 september 2018 at 10:08

co i rusz ocierając się o mantrę przesiąkającej nocy..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register