1 july 2011

poetry

Ponczillo
Ponczillo

Osobowość mnoga

Wykładnia szaleństwa zamyka się zamiennie
w dwóch słowach

"choroba psychiczna"
"depresja maniakalna"
"depresja poporodowa"

ostatni stopień upodlenia następuje
w niepamięci wstecznej
nasikaniu do własnego łóżka, stojąc

niepamięć następcza
zafunduje psikusa w stylu
"kurwa, znowu posmarowała kromkę gównem zamiast masłem"

z pochyloną głową
wzrokiem wbitym w zielone fugi na czerwonych płytkach
dostrzeżesz powtarzalność wzoru
wszystkiemu winni są oni
pieprzone zachodnie koncerny farmaceutyczne

powoli, boleśnie, spektakularnie
zabije cię kawał gąbczastego mięcha tkwiący w głowie
nie fajki, wóda, rak

na deser
od zmarłej dwa lata temu ciotki dostaniesz
nóż i przecięte nadgarstki

gabrysia cabaj
1 july 2011 at 11:31

chyba depresja poporodowa Cię nie dotyczy? zastanawiam się kim jesteś...hmm...

report

P
1 july 2011 at 16:32

Wykładnia szaleństwa zamyka się zamiennie w dwóch słowach "choroba psychiczna" "depresja maniakalna" "depresja poporodowa" depresja maniakalna w zasadzie to choroba psychiczna, z czegoś trzeba zrezygnować.powoli, boleśnie, spektakularnie zabije cię kawał gąbczastego mięcha tkwiący w głowie bez "nie fajki, wóda, rak"

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
1 july 2011 at 17:39

postrzegasz z ciekawej perspektywy.

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
1 july 2011 at 17:40

aha, uwagi Piotra na sto słuszne.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register