Rozliczenie

Moich wierszy nikt nie czyta
Są równie nieme, jak i puste
W pustce kąpie je przeznaczenie
potem wywiesza na taflach luster
Odbicia zwielokrotnione tną ich powierzchnię
ostrymi słowami, ostrzami westchnień
słone jak łzy, jasne jak świt
ciepłe jak noc, głuche jak Ty

Nie ma
    i nie ma
         i nie ma
   cierpliwości
by je czytać
   odwagi by przyjąć to,
  o czym mówią, brakuje

Może to ja nie chcę pokazywać
   ich - jasności
Są zbyt cenne w plątaninie dnia
moje drogowskazy pokazują co czuję
    Nie można zawrócić
  z drogi raz obranej
   Nie mam pojęcia
   czy ja ją wybrałam
      czy los zdecydował za mnie
  W tej pustce
        są drzwi
   a za nimi otchłań
To Ja mam do nich klucz
  i Ja się nią karmię

oczy jak pustynia
24 may 2011 at 22:57

(wiersze przyklejam do tafli luster )...można byłoby się wysilić i popracować nad tekstem, wyłuszczyć kilka fajnych motywów...w każdym wierszu jest coś co chcemy przekazać w prosty albo zakamuflowany sposób...brakuje warsztatu. też tak mam, dlatego często przerabiam tekst na kilka możliwych sposobów,..bawiąc się słowem. życzę weny i cierpliowości:-)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register