|
| bosonoga - Gabriela Bartnicka |
|
ALL WORKS
Poetry (165) Prose (9) Diary (6)
Postcards (2) Handmade (1) About me Friends (88) Collections (1) | |
niewyżyte dusze
trzymają się kurczowo
wytartych prześcieradeł
gdy wiązadła zawodzą
nad gmachami
kolebie się powietrze
uparte duszyczki
w locie walczą
o obiecujące miejsca
ale i tak
często gęsto w najlepsze
trafiają protegowane
Szefa
oj tam, oj tam..
report
Alciku - masz wątpliwości? :)
report
kiedy nadejdzie kres naszego tu istnienia/ i trzeba będzie złożyć w grobie stare kości/ czy mimo wszystko otrzymamy rozgrzeszenie/ lecz tylko wtedy kiedy mamy znajomości?//;)
report
mawiała sędziwa babuleńka Henia, że bez znajomości nie ma rozgrzeszenia :) Dzięki!
report
a mówią, że ten szef nie ulega protekcjom ;) więc może jednak jest nadzieja, pozdrawiam :)
report
Wszelki duch...Ananke! Nie ulega protekcjom? Ale ponoć najbardziej ceni tych, którzy go wychwalają :) Ucieszyła mnie Twoja obecność! Pozdrowionka!
report
no tak powinno być z założenia, ideologicznie - że nie ulega, bo przecież protekcja to różnego rodzaju starania, umizgi, manipulacje, a On powinien w swej doskonałości to widzieć :) Tak mi się wydaje :) Cieszy mnie Twoja radość, pozdrawiam również :)
report
Iksie – miłosierdzie Boże, zawodzi też srodze :) Pozdrowionka!
report
Ananke – to niekoniecznie ON (chociaż i Jego doskonałość jest dla mnie wątpliwa). Może też być inny Szef :) Dzięki za powroty!
report
nie masz większego szefa nad nami, niż my sami...:))
report
świnto prawda :) Dzięki!
report