|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (118) Prose (3) Diary (12) Photography (6) Graphics (29)
Postcards (3) About me Friends (49) Collections (2) | |
a gadają już o tym na mieście
jaki wzniosły -
porcelanę zawstydza kruchością arterii
na otwarciu nikogo niestety nie było
poszła plotka że prowadzi
prosto donikąd
od strony rzeki cichcem
zaklejono okna
nocą sprężyny skrzypią
w podstarzałych łóżkach
nie ma miłości
jedynie księżyc budzi wątpliwość
"budzi wątpliwość" i pozbywasz się rymu, sisey - bardzo mi się podoba wiersz
report
Galico, słusznie. Co za czujność! Jeszcze ciepły, maluch, nie było czasu by dystans do niego złapać odpowiedni. Ukłony.
report
:)
report
takich mostów nie trzeba nawet za sobą palić, same się z siebie..
report
Tak? Masz na myśli narastającą falę samobójstw? ;)
report
narastającą falę nieporozumień sis ;)
report
Sisey? donikąd to prowokacja? czy antypuryzm? :) to po co podgląda z mostu? księżyc podglądacz? :)
report
Magda, to zwykły ordynarny błąd (zdaje się, że poprawiony). o reszcie z wierszem gadaj. Dzieciak już duży niech sam się broni. :)
report
gra słów i znaczeń cudnej urody :)
report
Dziękuję Aniu, szczególnie że część czytelników zbyt dosłownie ten most potraktowała. :)
report
Na prawo most na lewo most a księżyc wzrokiem wodzi:)) Most łączy znikąd donikąd, najważniejsze jest połączenie - chwilowo nie może być zrealizowane. Dobrego Sis, również świątecznie:)))
report
I Tobie dobrego Dal, dziękuję za ślad.
report
efektowna poetycka klamra zaciśnięta na owym moście ;) Ostatni wers cacy! Sam w sobie jak i puenta wiersza. pozdrowaśki
report
Pan mnie rozpieszcza, czy jak? :D
report