8 december 2011

poetry

sisey
sisey

nocny talk show

kupiłem buty mocne na długą drogę
chciałem mieć udział w światowym optymizmie
przyznaje brak mi wprawy – ćwiczę
wciąż jednak uśmiecham się
w nieodpowiednich miejscach

w mojej kablówce oddziały specjalne
hurtowo wyważają drzwi tuż po rzezi
co mnie peszy
szczęśliwie wszyscy obcy
pragną zamieszkać w Ameryce

chciałbym zadzwonić do was
opowiedzieć dowcip
bez sponsoringu wesołych tabletek
wyłącznie w nowych mocnych butach
drodzy moi nieobecni

Magdala
8 december 2011 at 16:37

nie skomentuję. se poczytam. ;P

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
8 december 2011 at 16:41

Pierwsze dwa wersy świetne :-) Całość - bardzo wymowna... Pozdrawiam :-)

report

sisey
9 december 2011 at 14:41

Miło, niestety nie skasuję pozostałych. Trzeba będzie pocierpieć. ;)

report

Michał
8 december 2011 at 16:42

....dziękuję, jak chcesz zadzwoń...nareszcie dzisiaj wiersz! miłego sisey;)

report

sisey
9 december 2011 at 14:39

Zabawne, chorujemy na to samo. ;)

report

sisey
8 december 2011 at 16:42

Myślałem, że to już komentarz. Kamień z serca.

report

Małgorzata Południak
8 december 2011 at 16:49

Do mnie nie musisz dzwonić :P hehe

report

sisey
9 december 2011 at 14:39

Proszę nie mylić peela z autorem. :P

report

Małgorzata Południak
9 december 2011 at 14:43

Od dawna przestałam :P

report

sisey
9 december 2011 at 14:53

Wybierz prawidłową odpowiedź: 1.Fakty wzięły wolne, rozumiem. 2.Z pewnością, mylić się to takie ludzkie. 3.Masz papierosa?

report

Małgorzata Południak
9 december 2011 at 14:56

chcesz?

report

sisey
9 december 2011 at 15:02

:D

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
8 december 2011 at 18:12

W pełni ukontentowana - jestem. Dobra, poetycka robota :)

report

sisey
9 december 2011 at 14:42

Nie posiadam konta w tym czymś, ale gratuluję i... dziękuję za ślad.

report

hossa
9 december 2011 at 12:01

jak buty to i droga;) często masz buty w tekstach. dobrego:)

report

Emma B.
9 december 2011 at 14:43

to samo co Michał, świetnie się czyta i akceptuje

report

sisey
9 december 2011 at 14:55

Dziękuję, niestety mam debet na koncie. ;)

report

sisey
9 december 2011 at 14:49

Hossa, jedynie dwa takie przypadki zdiagnozowano. Mam nadzieję, że to jeszcze nie mania ani nałóg. Właśnie podejrzliwie przyglądam się własnym stopom... cholllera, może pediatra jakiś?

report

Ame
9 december 2011 at 14:54

nowe buty czasami nie wystarczą, bo droga może być zaskoczeniem dla nieobecnych, ale jeżeli już posiada się nowe... to dobry znak ;-))) tak myślę, ale mogę się mylić... ;-)))

report

hossa
9 december 2011 at 14:55

Jakoś szczególnie te buty utkwiły mi w pamięci, myślałam, że jest ich w Twoich tekstach więcej. Pediatra leczy dzieci, stopy chyba też czasem. Nałóg ? e tam, masz chodzące teksty. Ruszają się, czy jakoś tak.

report

sisey
9 december 2011 at 15:04

Dziękuję, za rzadko odwiedzam lekarzy. Pediatra - pedes, chyba tym tropem... Wolałbym chodliwe ;)

report

sisey
10 december 2011 at 11:55

Właściwie to się cieszę, że nie napisałem proktolog. :D

report

sisey
9 december 2011 at 15:01

Buty są jedynie rekwizytem, a zaskoczenia? Można próbować przez interpolację, śledząc wektor, lub zaufać. W końcu peel mówi o nich "drodzy" chociaż w tym wypadku nie sposób powiedzieć, że bliscy.

report

Ame
9 december 2011 at 15:41

Nie sposób ;-))) coś dziś rekwizyty zaczęły grać główną rolę, ale i tak trzeba. Czasem dobry rekwizyt pomaga aktorowi bardziej niż tekst... ;-)))

report

sisey
10 december 2011 at 11:54

Ame, czytałem... Pozostaje słownik w takich sytuacjach. Ozdoba, czy rekwizyt - no kto by pomyślał?

report

q
9 december 2011 at 17:44

ten minus to za szczerość kliniczną jak domniemam

report

sisey
9 december 2011 at 21:45

To zwykły komar, ale masz rację. :D

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register