|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (118) Prose (3) Diary (12) Photography (6) Graphics (29)
Postcards (3) About me Friends (49) Collections (2) | |
oni mogą nadejść
co ja mówię, muszą!
będą kradli albo kwity wyjmą
barbarzyńcy
a w jej oczach to coś było
za co troja padła siedem razy
i tęskniłem
i t ę s k n i ł e m
boże jak tęskniłem
bardziej niźli wódka
za zakąską
od ogrodu tam gdzie malwy
latem jeszcze słychać. w sieni
kraczą węszą trupią rzężą
sukinsyny
psy zwołując po wsi
powiesili jesień w sadzie
piewcy zimy
podoba mi się, chociaż z jednego "tęskniłem" bym zrezygnował.
report
kilka fajnych fragmentów:-)
report
Kilka fajnych wyrazów ;)
report
Wybaczcie, ale to nie proza. Powtórzenia są świadome i myślę, że właśnie tak miało być, skro zwróciliście uwagę, że podmiot tęskni bardziej niż bardzo. :)
report
Świetny wiersz! Pozdrawiam autora "Księcia" i księcia również...
report
Lubię ten wiersz. Jego melodyjną plastyczność, wibrę, niepokój bez przerysowań, naturalny patos ogrodowego żywiołu. Dlatego zostawiam ślady łap.
report
Opalikuję i tabliczkę postawię: "nie grabić, Ona przeszła przez ogród" :)
report
:)
report
a w jej oczach to coś było za co troja padła siedem razy i tęskniłem i t ę s k n i ł e m boże jak tęskniłem bardziej niźli wódka za zakąską ----- :)))))) piękne to.
report
Znam takie tęsknoty Sis, ja też:) Ale co ja będę zanudzać, ten wiersz jest z tych które mi pasują jak diabli. Dobrego Sis :)))
report