łub aż po grób
nie wiem
co cię kręci pod powieką
nie potrafię
dwóch pieczeni upiec
na dziko
nieprzebrana miara i rozlane mleko
jeszcze nie zabytek a już rupieć
z ograniczoną żywotnością
uciskane łyko
ze sprzeczności
nie wyrośnie sprzeczka
żegnam w imię ojca
bez dziecka
otoczony drewnem
winylowej płyty nie przegram
oświadczę się z datą pewną
prześlę telegram
Świetnie powyciągałeś formy z lamusa. Winylówki nadal mnie cieszą a jeden szczególny telegram zostawiłam na pamiątkę ku potomności. Pozdrawiam Panie Jabrzemski:) PS. Sprzeczność czasem bywa twórcza.
report
Wyplotłeś misternie jak koszyczek, JJ. A w nim... telegram? ;))) No tak, skoro po grób... ;)
report
data pewna:):)))
report
powściągliwy, wysublimowanie cyniczny - puenta zaskoczyła - pozytywnie :))
report