pokażcie mi tego,
któremu wyrywano paznokcie
Władysław Frasyniuk
mieli swoje przywileje
bici po piętach
sadzani na stołkach
w sposób nienaturalny dla sprzętu
i odbytu
co nie wpływało
na preferencje seksualne
na ogół
i nie wpływało na ogół
słowo przeciekało
później wypływało
i nadal nie wpływało na większość
(mniejszość czytywała Llosę
lubiła kakao na przekór
Jorge Amado)
co powiedzieć
o okaleczonych mentalnie
którzy piją wódkę
piszą wiersze
i nieporadnie biją się z drapieżnymi myślami
skazani na porażkę
bo nie da się bez paznokci
wydrapać oczu
z przeszłości
Hm, widziałam chyba: pod jednym z wierszy napisałeś, że nie przepadasz za publicystyką w poezji. Czemu więc jej sam próbujesz? Jakieś ćwiczenie w nieprzepadaniu? "co powiedzieć / bez paznokci?" - tyle potrafiłam stąd przeczytać. Dobrego.
report
Czemu? Ponieważ próbuję wszystkiego, czego warto spróbować. Pod tym, pod którym napisałem, że nie lubię, kliknąłem ikonkę z kciukiem wzniesionym do góry. Poza tym, czy widzisz w tym tekście zachętę do czegokolwiek? Choćby namiastkę agitacji? Ot, reportaż.
report
"Poza tym, czy widzisz w tym tekście zachętę do czegokolwiek?". Nie.
report
Jarku ,oj nie da... I od takich dylematów się nie ucieknie. ...
report
ostatnia strofoida świetnie spina całość.
report
Dobry, podoba się.
report
Z podziękowaniem kłaniam się Czytelnikom.
report