|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (53) Prose (3) Diary (13) Photography (2) Graphics (2)
Postcards (4) About me Friends (8) | |
skóra dłoni naciąga się 29 lat wcześniej
Dom , który zamieszkuję na okres 60 lat
wspólnie z tymi, co wynajęli mnie do życia
przez czas
za czas na czas,
pełen jest suszek:
niespełnionych ruchów: ust, rąk, głów, serc.
Suszydła te:
utykane
rozwieszone
układane
przypinane
zamykane.
I mimo, że stawiane skrupulatnie,
z pełnym szacunkiem
wszystkie one są:
-P O-
poutykane
porozwieszane
poprzypinane
pozamykane.
Dom ten,
w którym ciało, co należy chwilowo do mnie
dusi.
Każe
patrzeć na nieruchome życie i wciąż żywą śmierć:
-bilety "do" - z cztero-cyfrową datą rozpoczętą od "199"
-pocztówki z pismem tym samym, co zakupów porannych litania wtopiona w lodówkę
-pożółkłe bukiety nagrobne.
Wszystko to w okół.
A na stole przede mną
jedyna żywa rzecz:
pudełeczko z patyczakam
i tak samo - nieruchomymi.
pożółkłę ? Nigdy nie umiałem grać w bierki,a może były za trudne.
report
Dzięki za "pożółkłę":) Bierki nie są służą tylko do grania, są przeznaczone także do nadziewania na nie rumianków i wtykania ich w środek pustyni
report