ALL WORKS Poetry (18) Diary (1)
About me

Zmiana sposobu prezentacji

18 october 2018

poetry

Zedka
Zedka

rodzina

Uciec przed nią chcieli
Przechytrzyć jak dzieciaka
Robiąc dzieciaka a potem następnego
Pierwsze przygniotła krowa
Drugie pojechało i nie wróci
Ona za to zawitała i nigdzie się nie wybiera

31 may 2016

poetry

Zedka
Zedka

~


to byłoby zbyt proste gdybym była po prostu kobietą
zapatrzona w nierówne zdjęcie
zażenowana swoją płcią
przepraszała za to że myślę
liczby mnie nie interesują
bo kłamią tak samo dobrze jak papier
to wstyd że lubię sex
powinnam się przyznać do podomki w kwiatki

28 april 2016

diary

Zedka
Zedka

.



Wypowiedziała je na głos żeby rzekomo stały się prawdą. Rzuciła nimi niemal w twarz swojego towarzysza – dumna z przewagi – niezależna i niepokorna, wolna i szalona. Nie pozwalając na odparcie ataku zarzucała go argumentami swoich przekonań, niezaangażowana i znudzona  wykpiła jasno, głośno i wyraźnie jego uczucia. I to nie tylko po to by uświadomić sobie że wszystko w co uparcie wierzyła było bzdurą ale by zrozumieć, że prawda leżąca głęboko w jej sercu jest tyleż niewłaściwa co przekorna jej zawzięciu… Zamarła kiedy jego chłód i powierzchowność przypieczętowały koniec wszystkiego… Połykała duszące powietrze jak zakrztuszone dziecko czekające na ratunek, który miał nigdy nie nadejść…  Obserwując ruch jego powiek poczuła zatrzaśnięcie się drzwi przez które pragnęła wrócić… Udało mu się, zaskoczył ją tak samo mocno jak ona jego wrzeszcząc, że nigdy nie było w niej uczucia… Mrugnęli do siebie okiem jak zwykli to robić na znak sympatii i odeszli, każde w swoją stronę…

15 march 2015

poetry

Zedka
Zedka

z pamiętnika dziadka


Zastanawiam się w każdą rocznicę
Co my tu właściwie świętujemy
– Pozory pożółknięte jak fotografie skrywane przed mrozem
Wtedy marzenia spakować trzeba było w walizkę
Której nikt nie odbierze – w głowie
Tak się ucieszył „zwycięzca” że dostał banana
Pewnego dnia
Uczcił te chwilę rubinowym napojem z bąbelkami
Gdy szeregowy Stasio myślał, że nikt mi już nie każe
Zamknąć marzeń w ciasnym pudełku.
Jednak zostałem
Z wilczym biletem i z ich gardłem
Przekonani, że jednowymiarowe jest moje myślenie
podpierają swoje racje na kulawej nodze
Najedzą się do syta, napiją po nos, pozacierają brudne ręce
Rozejrzą się dokoła i dostrzegą
Że siedzą sami w ciasnej, letniej kuchence.

23 february 2015

poetry

Zedka
Zedka

dziecielek

zmarzł za oknem
na gałęzi wróbelek
by zapłakały nad nim sieroty
czasu nie trzeba było wiele
lecz gdy one
tak ze smutku i samotności ćwierkały
burżuj jak szedł - tak poszedł dalej

6 january 2015

poetry

Zedka
Zedka

bezradność


Usiadłam żeby cos napisać
Rozluźnić palce tak splątane życiem
Mózg przestał podpowiadać dziwne zwrotki
Serce odmówiło przesłanek
Chyba umarłam

10 october 2014

poetry

Zedka
Zedka

obojętni


Pozamykane okiennice
Na tych samych oknach
Ze strachu
Z próżności
Z chęci umycia rąk.
Zabili człowieka
Zabili psa i konia od dorożki
I milion innych istnień.
Ale to nieważne
Bo tego nie widziałem
Uchylamy czasem te ciężkie kurtyny
By nie przewrócić się
W swoim pięknym świecie

9 october 2014

poetry

Zedka
Zedka

spojrzenia

zajrzałam w ludzkie okna
były ciemne i puste
jak koszyczek po świątecznym śniadaniu
były martwe bo życia w nich nie było
czy to jeszcze okna
przez które można zobaczyć duszę?
czy to tylko okna?

6 may 2014

poetry

Zedka
Zedka

przyczyna


Utkała dokładnie
Co nastąpiło
Jak domino złożyć się miała w całość
Przyczyna
Zabrakło Sherlocka
Umarła w zapomnieniu

28 march 2014

poetry

Zedka
Zedka

luty


Był jak luty
Szybki ale obfity w skandale
Był jak stracone dziecko
Wyrwane z łona matki
Wykrwawiające się z życia
Był jak zgraja białych idiotów
Którzy urżnęli mu łeb
Był jak konająca z rozpaczy kobieta
Czekająca z rozłożonymi nogami
Na pierwszy krzyk dziecka
Był jak bohater animowany
Lecz nie o tak pięknym głosie
To był on
Stojący na czele i na to patrzący

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register