oczy jak pustynia
ALL WORKS Poetry (120) Diary (17) Photography (63)
About me Friends (47)

Budzikom sen wieczny

wieczór bezznaczenia plus lokal
w którym nikt od dawna nie tańczy
ciężki aromat kawy trunków i los
porzuconych miesza w głowach

zawieszona nad filiżanką kawy
popatruję jak jedna para kłóci się
popycha i ona upada wylewając
żale on podnosi ją niczym krople

wody podtrzymuje na duchu
po czym odpływają w nieznane
poruszona nie wiem co zrobić
z oczami o rzut beretem dalej

anioł - nie facet w normalnym wieku
skinieniem głowy zaprasza do siebie
podchodzę nieśmiało poprawiając
włosy sprawdzam czy się znamy

wstał strzepnął nieistniejący pyłek
z ramienia wyciągnął rękę i zrobił
wrażenie przysiadłam się obok
kokieteryjnie zaplatając

nogi kelner przyniósł browar
i miedziany wermut rozgorzała wojna
z podstępnym wrogiem
bezlitośnie zabijał szare komórki

szukaliśmy schronienia rano
obudziłam się w wymarzonych
skrzydłach leżałam bez słowa
namiętnie przypominając sobie

gorący wieczór nagle zerwałam się
jak z wykładów pod prysznic
w biegu zatrzymało mnie
lustro pokręciło z niedowierzaniem

głową i wysłało po rozum
- kurwa kto nastawił budzik!?

dintojra
8 july 2012 at 21:43

dobra historia, lekko się czyta, bez zbędnych ozdobników.

report

oczy jak pustynia
8 july 2012 at 21:46

dzięki vera, w końcu " wiersz" to nie choinka:-))

report

Konrad Redus
8 july 2012 at 21:56

tak, historia dobra, czyta się bez zgrzytów, ale można by to trochę odchudzić; w niektórych miejscach stosujesz też bardzo dobrze przerzutnie, potem tego brak, taka mała niekonsekwencja w pisaniu, czy postanowiłaś to zrobić właśnie tak? no i podoba mi się końcówka, choć dodałbym "ten budzik" żeby podkreślić jego złowrogość

report

oczy jak pustynia
8 july 2012 at 21:58

cześć Konrad, ten tekst jest w ciągłej edycji, zabrakło mi już pomysłów więc wrzuciłam licząc na wskazówki. jeszcze pomyślę, dziękuję:-))

report

Konrad Redus
8 july 2012 at 22:01

to jeśli wpadnie mi coś do głowy, podzielę się myślą dla dobra wiersza ;)

report

oczy jak pustynia
8 july 2012 at 22:02

będę "dźwięczna";-)))

report

Wieśniak M
8 july 2012 at 22:31

dotykając włosów sprawdzam czy się znamy:))))

report

oczy jak pustynia
8 july 2012 at 22:37

uważaj! poszczuję interpunkcją:-))))

report

Wieśniak M
8 july 2012 at 22:44

kiedy tak brzmi fantastycznie:))

report

oczy jak pustynia
8 july 2012 at 22:54

Wieś, nie mogłam obok tego przejść obojętnie:-)))

report

Monika Joanna
8 july 2012 at 22:34

bardzo :)))

report

oczy jak pustynia
8 july 2012 at 22:42

co, bardzo?:-)))) rozbawił?;-))))

report

Monika Joanna
8 july 2012 at 22:43

aleś... :)))

report

Ania Ostrowska
8 july 2012 at 22:47

celowo jest "nie istniejący"? jeśli nadal w edycji, to "zaplatając" i "szczerząc" wydaje mi się za blisko. Rozbawiło mnie namiętne przypominanie sobie, bo to takie prawdziwe :)))

report

Ania Ostrowska
8 july 2012 at 22:48

aha jeszcze: "mnie alarm" i "mnie lustro" :)

report

oczy jak pustynia
8 july 2012 at 23:29

W drugiej wersji "nieistniejący" mam razem, więc tutaj nieświadomy błąd! kelnerowi można wytrzasnąć zęby i przestanie się szczerzyć:-))) a" mnie alarm" i "mnie lustro" muszę przemyśleć. dziękuję Aniu...:-)

report

oczy jak pustynia
8 july 2012 at 23:48

wstępnie przemyślałam ale jeszcze wrócę:-)

report

hossa
9 july 2012 at 07:57

chyba Ci brak serca do wierszy sprzyja ich pisaniu :d no coś podobnego: lustro pokręciło z niedowierzaniem głową i wysłało po rozum - heh, znam:)

report

oczy jak pustynia
9 july 2012 at 23:34

ta i ten ciągły brak czasu:-))) dzięki hossa:-)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register