wieczór bezznaczenia plus lokal
w którym nikt od dawna nie tańczy
ciężki aromat kawy trunków i los
porzuconych miesza w głowach
zawieszona nad filiżanką kawy
popatruję jak jedna para kłóci się
popycha i ona upada wylewając
żale on podnosi ją niczym krople
wody podtrzymuje na duchu
po czym odpływają w nieznane
poruszona nie wiem co zrobić
z oczami o rzut beretem dalej
anioł - nie facet w normalnym wieku
skinieniem głowy zaprasza do siebie
podchodzę nieśmiało poprawiając
włosy sprawdzam czy się znamy
wstał strzepnął nieistniejący pyłek
z ramienia wyciągnął rękę i zrobił
wrażenie przysiadłam się obok
kokieteryjnie zaplatając
nogi kelner przyniósł browar
i miedziany wermut rozgorzała wojna
z podstępnym wrogiem
bezlitośnie zabijał szare komórki
szukaliśmy schronienia rano
obudziłam się w wymarzonych
skrzydłach leżałam bez słowa
namiętnie przypominając sobie
gorący wieczór nagle zerwałam się
jak z wykładów pod prysznic
w biegu zatrzymało mnie
lustro pokręciło z niedowierzaniem
głową i wysłało po rozum
- kurwa kto nastawił budzik!?
dobra historia, lekko się czyta, bez zbędnych ozdobników.
report
dzięki vera, w końcu " wiersz" to nie choinka:-))
report
tak, historia dobra, czyta się bez zgrzytów, ale można by to trochę odchudzić; w niektórych miejscach stosujesz też bardzo dobrze przerzutnie, potem tego brak, taka mała niekonsekwencja w pisaniu, czy postanowiłaś to zrobić właśnie tak? no i podoba mi się końcówka, choć dodałbym "ten budzik" żeby podkreślić jego złowrogość
report
cześć Konrad, ten tekst jest w ciągłej edycji, zabrakło mi już pomysłów więc wrzuciłam licząc na wskazówki. jeszcze pomyślę, dziękuję:-))
report
to jeśli wpadnie mi coś do głowy, podzielę się myślą dla dobra wiersza ;)
report
będę "dźwięczna";-)))
report
dotykając włosów sprawdzam czy się znamy:))))
report
uważaj! poszczuję interpunkcją:-))))
report
kiedy tak brzmi fantastycznie:))
report
Wieś, nie mogłam obok tego przejść obojętnie:-)))
report
bardzo :)))
report
co, bardzo?:-)))) rozbawił?;-))))
report
aleś... :)))
report
celowo jest "nie istniejący"? jeśli nadal w edycji, to "zaplatając" i "szczerząc" wydaje mi się za blisko. Rozbawiło mnie namiętne przypominanie sobie, bo to takie prawdziwe :)))
report
aha jeszcze: "mnie alarm" i "mnie lustro" :)
report
W drugiej wersji "nieistniejący" mam razem, więc tutaj nieświadomy błąd! kelnerowi można wytrzasnąć zęby i przestanie się szczerzyć:-))) a" mnie alarm" i "mnie lustro" muszę przemyśleć. dziękuję Aniu...:-)
report
wstępnie przemyślałam ale jeszcze wrócę:-)
report
chyba Ci brak serca do wierszy sprzyja ich pisaniu :d no coś podobnego: lustro pokręciło z niedowierzaniem głową i wysłało po rozum - heh, znam:)
report
ta i ten ciągły brak czasu:-))) dzięki hossa:-)
report