Na Franciszkańskiej

Do okna na Franciszkańskiej,
potrzeba Opieki Pańskiej -
nieustannie wzrok przyciąga.
Jakaś myśl ojcowska, mądra
każe zmiłowania szukać.
Włócząc się po starych brukach
ciagniemy na Franciszkańską,
zwłaszcza czując się bezpańsko,
zagubieni w wielkim mieście.
Franciszkańska! Jest! Nareszcie!
Przystajemy, gdy przyszliśmy.
Powracają tamte myśli,
tamten spokój, te modlitwy.
W czasie nerwów i gonitwy -
tu jest cisza, zamyślenie.
Twoje, Ojcze Pokolenie
nieustannie tu przychodzi,
a z nim dzieci, ludzie młodzi.
Światło Życia zabierają.
Potem, tak jak Ty kochają
innych ludzi, ten Nasz Świat.
Tak tu jest - od wielu lat!
Do okna na Franciszkańskiej,
potrzeba Opieki Pańskiej -
nieustannie wzrok przyciąga...

Marek Gajowniczek
28 april 2011 at 19:35

Potrzeba opieki nieustannie przyciąga (co?) wzrok do (tego konkretnego) okna. Język polski uchodzi za dość trudny, wielu badaczy ma z nim kłopoty.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register