17 december 2015

poetry

Marek Gajowniczek
Marek Gajowniczek

Przyszła grypa do Filipa (wersja 2)

Przyszła grypa do Filipa.
Była na nią pora
i Filip z obiegu wypadł.
Rodzina jest chora.
 
Filip kaszle. Nosem chlipie.
Czosnku dużo zjada.
Nie poradzisz nic Filipie.
Niech cię lekarz zbada.
 
Niełatwo zachować zdrowie
gdy się nie położysz.
Sam się musi leczyć człowiek.
Chorują doktorzy.
 
Pewnie sprawka to Filipa.
Chodzić z grypą wolał.
Całe szczęście, że to grypa,
nie wirus Ebola. 

Damian Paradoks
17 december 2015 at 12:08

lub też ptasia grypa (grippe aviaire) ;)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register