Pośród wielu lalek,
Takich pięknych,
ładnie uczesanych
i ślicznie ubranych
Stała ona….
Taka szara,
Zakurzona,
Niczym nie przy ozdobiona
Do żadnej z nich niepodobna
Taka jedna,
Taka zwykła,
Lecz przez to wyjątkowa…
Pośród wielu lalek,
Takich pięknych,
ładnie uczesanych
i ślicznie ubranych
Stała ona….
Taka szara,
Zakurzona,
Niczym nie przy ozdobiona
Do żadnej z nich niepodobna
Taka jedna,
Taka zwykła,
Lecz przez to wyjątkowa…
Wkradły się rymy - nieopatrznie czy celowo - sugeruję ostrożność, bo niekonsekwentne rozbijają uwagę i zakłócają płynność odbioru (przynajmniej mi) :) Na koniec ciśnie mi się na palce pytanie - "no i co z tego?". Coś tam musnęłaś, o coś chciałaś zahaczyć, ale chyba nie wyszło z poprowadzeniem go. Pierwsza strofa opisujesz "podstawówkowo" wygląd lalek (piękne,ładnie uczesane, ślicznie ubrane), w drugiej równie "podstawówkowo" bohaterkę, w trzeciej znów o niej. Przegadany minimalizm.
report