Dziękuję Wando i pozostałym za komentarze i... odczucia... Lubię klimat takich zdjęć bo zawsze mówią o tym, że z najciemniejszych miejsc widzimy jednak jasne światło, zieleń nadziei, lepszą przyszłość.
Masz rację Gabrysiu - ale ważne też jest, żeby znaleźć to odpowiednie miejsce - punt spojrzenia i punkt odniesienia. I nie mam tu na myśli tylko fotografii
niewiele, kilka zielonych gałązek, które lasem przestrzeni nie czynią, zmęczonych ta gęstość przerasta za dużo by móc się wychylić, każdego dnia widzę zupełnie inny krajobraz kiedy wchodzę do tego ciemnego pomieszczenia, Leszku jesteś mistrzem
Ojej - aż mistrzem? Moja wrodzona skromność zawyła z radości ale zaraz ją zbeształem - spokojnie - mówię - nie wariuj...
Ale to miłe Arweno, że dostrzegasz to co chcę pokazać bo naprawdę świetnie czytasz te ujęcia...
dziś widzę jak te zielone listki ciekawskie zaglądają do środka, śmielsze od nas jak przyjaciel co uparcie puka do ciebie i śpi na wycieraczce albo włamuję do środka od środka...
jak światełko w tunelu
report
Dzięki Istar - takie nadziejne... Zrobiłem wtedy całą serię i nie wiem czy wybrałem to najciekawsze.
report
Pięknie:)
report
racja Krzymo, jak w środku depresji z oknem na inność
report
zielone zagląda do środka:-)
report
Tu, przy tym zdjęciu się odpoczywa
report
Dziękuję Wando i pozostałym za komentarze i... odczucia... Lubię klimat takich zdjęć bo zawsze mówią o tym, że z najciemniejszych miejsc widzimy jednak jasne światło, zieleń nadziei, lepszą przyszłość.
report
jak dużo zależy od miejsca, z którego i kto patrzy... niesamowite zdjęcie.
report
Masz rację Gabrysiu - ale ważne też jest, żeby znaleźć to odpowiednie miejsce - punt spojrzenia i punkt odniesienia. I nie mam tu na myśli tylko fotografii
report
pomiędzy ciemnym wnętrzem a jasną nadzieją jest też granica, którą można przekraczać w obie strony
report
Ile można przez takie okna zobaczyć.....
report
niewiele, kilka zielonych gałązek, które lasem przestrzeni nie czynią, zmęczonych ta gęstość przerasta za dużo by móc się wychylić, każdego dnia widzę zupełnie inny krajobraz kiedy wchodzę do tego ciemnego pomieszczenia, Leszku jesteś mistrzem
report
Ojej - aż mistrzem? Moja wrodzona skromność zawyła z radości ale zaraz ją zbeształem - spokojnie - mówię - nie wariuj... Ale to miłe Arweno, że dostrzegasz to co chcę pokazać bo naprawdę świetnie czytasz te ujęcia...
report
dziś widzę jak te zielone listki ciekawskie zaglądają do środka, śmielsze od nas jak przyjaciel co uparcie puka do ciebie i śpi na wycieraczce albo włamuję do środka od środka...
report