Najfajniejsze w tej scenie był ciąg dalszy którego niestety nie udało mi się uwiecznić. Kocica wtargała kociaka na wielkie drzewo... Nie udało mi się wypatrzyć co tam było w sensie kocim - ale na pewno figura Matki Boskiej...
Myślę, że nie trzeba się pytać bo każdy zamieszczony tu utwór w pewnym sensie wyraża to co czują inni więc jeżeli skojarzenia są właśnie odpowiednie - chwała obu autorom...
Jedna pani karmiła dziką kotkę, a ta kiedyś przyniosła jej pod drzwi 5 kotków--hihi .Wychowała je wszystkie i potem rozdała, pomimo sprzeciwu męża i rodziny.
:)
report
:) odwieczny rytuał
report
Najfajniejsze w tej scenie był ciąg dalszy którego niestety nie udało mi się uwiecznić. Kocica wtargała kociaka na wielkie drzewo... Nie udało mi się wypatrzyć co tam było w sensie kocim - ale na pewno figura Matki Boskiej...
report
już nie pytam o zgodę Leszka, tylko podpinam do zdjęcia i komentarza
report
Myślę, że nie trzeba się pytać bo każdy zamieszczony tu utwór w pewnym sensie wyraża to co czują inni więc jeżeli skojarzenia są właśnie odpowiednie - chwała obu autorom...
report
Jedna pani karmiła dziką kotkę, a ta kiedyś przyniosła jej pod drzwi 5 kotków--hihi .Wychowała je wszystkie i potem rozdała, pomimo sprzeciwu męża i rodziny.
report