Ania Ostrowska
14 july 2011 at 21:06

Ależ plastyczne! Dotyk mokrej gliny chłodzi stopy, kusi palce. Świetna praca - tylko tytuł, moim zdaniem jest zbyt prozaiczny.

report

Leszek Lisiecki
14 july 2011 at 21:15

Nie wiem - może tak lepiej?

report

Ania Ostrowska
14 july 2011 at 21:26

Będziesz się śmiał, ale kiedy zobaczyłam to zdjęcie po raz pierwszy, natychmiast przypomniała mi się scena z "Nocy i Dni" kiedy Barbara jedzie z Żydem rozklekotana bryczką, po takich właśnie wybojach, uciekając przed wojną. Dałabym tej pracy tytuł "Do Kalińca"

report

Ania Ostrowska
14 july 2011 at 21:27

mimo, iż to nieścisłe :))

report

/
14 july 2011 at 21:12

Koleiny

report

Istar
14 july 2011 at 22:34

Aniu napisałam o tym wiersz kiedyś :) o tej ucieczce Barbary :)

report

Ania Ostrowska
14 july 2011 at 23:09

I gdzie on jest? Tutaj?

report

Leszek Lisiecki
14 july 2011 at 22:38

Tutaj też była ucieczka tylko wóz gdzieś wcięło...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register