ogłuszeni
nagością lata
nieuodpornieni
otwieramy na oścież oddech nocy
pozbywając się blasku
postrzępionej symboliki
piekieł
bezsenność jest doskonale cicha
i czarna
jak włosy młodej cyganki
rozrzucone po szóstym zmyśle
oddziela prawdę od snu
chodź
kochany cyganka prawdę ci powie
jasność powraca
wczorajszym powietrzem
gęstym
unieruchamiając dzień w zastygłym strumieniu
skwaru
z butelką mineralnej czekam
na
cygankę
chcialbym sie nauczyc komentowania takich wierszy, wiem tylko jest tam to "cos" czego szukam w wierszach. wg zdjecia jestes mlody, wiec masz przed soba poetycka przyszlosc, pozdrawiam
report
...Baziliszku,to zdjęcie jest zprzed trzydziestu lat to była jeszcze głęboka komuna,a"bląd włosy"to mój osobisty bunt,siedemnastolatka...,serdeczne,
report
:))
report
podoba mi się, pomimo wytartych fraz gdzieniegdzie, przemawia jakoś do mnie, może tym szostym zmysłem - ale czytam bez /chodź kochany cyganka prawdę ci powie /
report