22 december 2011

poetry

Teresa Tomys
Teresa Tomys

Jedyna

 
 
w grudniowe popołudnie
miedzy łzami a nieważną rozmową
przywołałam niezapomniane
jej uśmiech 
struclę z makiem
kompot z suszonych owoców
i anielskie włosy na pachnącej choince
nigdy nie chciała gwiazdkowych podarunków
„twoje zdrowie dziecko”
to mój najlepszy prezent
kochana
czuję że jest obok w kwiatach grudnika
jestem tego pewna
uśmiecha się do mnie ze starej fotografii
i jak zwykle nic nie mówi



.............................
napisany dzisiaj... 

Bazyliszek
22 december 2011 at 20:22

po prostu dla mamy, nie ma innej mozliwosci:))

report

Teresa Tomys
22 december 2011 at 20:53

tak...

report

milena
22 december 2011 at 20:56

cały czas do Ciebie mówi.. z tej fotografii też...:)

report

Ania Ostrowska
22 december 2011 at 22:56

proponuję zrezygnować z "niezapomniane" . Pozdrawiam :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register