mrużę oczy w geście milczenia
nie witam ciebie lecz żegnam
w okrucieństwie ciszy
czuję ból
kolejny raz zamykam drzwi
chcę uchronić się przed upadkiem w przepaść
by nie zaznać próżni
wołam o miłość
i wchodzę w tłum - nie płaczę
jak inni zasiadam do uczty
smakuję
smutne i prawdziwe.....
report
tak... tyle jest prawdy wokół. Pozdr.
report
bez człowieka...tłum...miłość ...to nie miłość...to przyzwyczajenie ...pozdr:)
report
Tak najlepiej - płacz prowadzi w ślepy zaułek i kradnie ten i tak krótki czas:)Świetne:)
report
Dziękuję, pozdr. (Mnie już skończyły się łzy - to dobrze.)
report