10 march 2023

poetry

Teresa Tomys
Teresa Tomys

w obojętności

najgorsza jest cisza
nie lubię jej
wszystko staje się martwe
zza zamkniętego okna nie słychać
kraczących wron
zima chociaż to jest jej czas drzemie
nieruchomo czeka na biały puch
przenoszę myśli w lepsze miejsce
widzę słońce na plaży tłum
miedzy kocami piasek
i wyrzuconne na brzeg muszle
szum fal jakby grał specjalnie dla mnie
na gałęzi kołysze kolorowy
zerwany latawiec
zostaję
tu życie trwa.

II.2023/T.Tomys

sam53
10 march 2023 at 22:03

między* ten zerwany latawiec nie kojarzy sie za bardzo z życiem, ale ja sie nie znam

report

The Meanest Cat
10 march 2023 at 22:42

Ja bym jednak poszukała czegoś ciekawego w tej zimie i w jej kameralnej ciszy. Tłum nad morzem, koc przy kocu, parawan przy parawanie... Brrr... W takim kołowrocie nie ma szans, żeby usłyszeć, jak fale szumią specjalnie dla peelki... Pozdrawiam, The Meanest Cat.

report

Senograsta
11 march 2023 at 11:36

no każdy czas jest inny, ale idż na plażę jak morsują morsy, też jest radosny gwar?

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register