|
| Teresa Tomys |
|
ALL WORKS
Poetry (428) Prose (1) Photography (134) Graphics (401) Books (4)
About me Friends (38) | |
martwa sosno wśród żywych
w niemym krzyku
wyciągasz nagie ramiona
kora twoja jak arkusze pergaminu
upada lekko z niedowierzaniem
tak pięknie szeleści
gra prawie
i jest zapisana czasem twojego życia
co z tobą będzie
jesteś taka stara już nie pachniesz
nie szumisz wcale
tylko niestrudzony dzięcioł
wciąż do ciebie wraca
i wystukuje o pień sobie znaną melodię
(dla przypomnienia, żeby dziś wszystko było w komplecie)
no coś Ty; jestem tu najstarszy a pachnę głogiem włoskim, kapryfolium, drewnem sandałowym, cedrem i paczulą; a mówią, żem niestrudzony jak syzyf..
report
:))
report
No, no te zapachy zawsze mną "zakręcają" A Ty -tak trzymać - mój wiek jest tylko ciut mniejszy od Twojego, ale bardzo Ciebie godnię. No cóż już nie można sią zatrzymać ani... wrócić. Buu...
report
Kiedyś, w dawnych czasach, zbierałam tę korę i w niej dłubałam: łódki i inne kształty:)
report
z tej kory byś tego nie zrobiła - to warstwa spod kory - cieniutka jak pergamin. Pokazałam w fotografiach.
report
No tak, racja:)
report