24 october 2012

poetry

Teresa Tomys
Teresa Tomys

Jak pergamin

martwa sosno wśród żywych
w niemym krzyku
wyciągasz nagie ramiona
kora twoja jak arkusze pergaminu
upada lekko z niedowierzaniem
tak pięknie szeleści
gra prawie
i jest zapisana czasem twojego życia
co z tobą będzie
jesteś taka stara już nie pachniesz
nie szumisz wcale
tylko niestrudzony dzięcioł
wciąż do ciebie wraca
i wystukuje o pień sobie znaną melodię




(dla przypomnienia, żeby dziś wszystko było w komplecie)

alt art
25 october 2012 at 09:19

no coś Ty; jestem tu najstarszy a pachnę głogiem włoskim, kapryfolium, drewnem sandałowym, cedrem i paczulą; a mówią, żem niestrudzony jak syzyf..

report

doremi
25 october 2012 at 09:21

:))

report

Teresa Tomys
25 october 2012 at 09:23

No, no te zapachy zawsze mną "zakręcają" A Ty -tak trzymać - mój wiek jest tylko ciut mniejszy od Twojego, ale bardzo Ciebie godnię. No cóż już nie można sią zatrzymać ani... wrócić. Buu...

report

Joha
25 october 2012 at 22:04

Kiedyś, w dawnych czasach, zbierałam tę korę i w niej dłubałam: łódki i inne kształty:)

report

Teresa Tomys
25 october 2012 at 22:33

z tej kory byś tego nie zrobiła - to warstwa spod kory - cieniutka jak pergamin. Pokazałam w fotografiach.

report

Joha
25 october 2012 at 22:39

No tak, racja:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register