ars poetica w bezokolicznikach
słuchać kręcić nosem pożerać wzrokiem
połykać wszystko i wszystkich przyswajać
trawić stękać wydalać pocić się zwracać
dorastać do pięt obrastać w piórka ćwierkać
zachwycać się rodzić się na nowo smrodzić
wychodzić do ludzi łudzić się przebudzić
składać litery w wyrazy wyrażać dezaprobatę
chwytać sens dać mu się wymknąć milczeć
być słabym być sławnym być za wszelką cenę
skurwić się wkurwić zeszmacić wzbogacić
bywać zdobywać nabywać nagabywać zbywać
kochać a jakże modlić się o pecha rozpaczać
mieć nadzieję mieć czas nadziewać puste formy
czerpać z przeszłości wypiąć się na tu i teraz
nie martwić się o przyszłość otworzyć książkę
pożegnać się zamknąć czekać nie czuć nic
Bezokolicznik bezokolicznikiem, ale to brzmi jak nakazy moralne, a czasami praktyczne instrukcje, np >trawić stękać wydalać pocić się zwracać< , albo >być słabym być sławnym być za wszelką cenę
report
Znowu nie ma drugiej częsci komentarza. Napisałam chyba, że ostatni wers nie pozostawia watpliwości.
report
kojarzy mi sie z jakas tania nuta z radia krecic =, necic i cos tam dalej, chociaz w twoim wykonaniu wcale nie jest tanio, wrecz zachwycajaco:) szczegolnie byc slabym albo slawnym brzmi jak dylemat kazdego nastolatka, super!
report
Mimo nadmiaru bezokoliczników- również jak Wanda odczytuje imperatywy moralne. Gorzki i bardzo dobry wiersz.
report
jw
report