2 september 2010

poetry

Aleksander Selkirk
Aleksander Selkirk

pani Klara (z cyklu kobiety za wielką wodą)


w samym środku Adirondack Park
wśród lasów gór jezior i kilku dróg
ogród oddzielony od nieba
rozwieszoną na słupach siatką

w tym niezwykłym więzieniu
rozbuchane kolorami kwiaty
setki zuchwałych motyli
przypadkowy turysta

starsza kobieta sprzedaje bilety
jest alfą i omegą motylego raju
jak zawsze bezbłędnie wyławiam
wschodnioeuropejski akcent

nie pamięta nawet kiedy
ostatni raz mówiła po polsku
już czterdzieści lat na tej żyznej pustyni
na gościnnym bezludziu
wyjechała gdy w jej rodzinnym mieście
zaczynało brakować ludzi

och szczęśliwe motyle
och Polska nieszczęśliwa
a między trzepotem skrzydełek
i gorzkim wspomnieniem
samotna pani Klara

Wanda Szczypiorska
2 september 2010 at 12:28

Pani Klara wybrała to, co dla niej najlepsze. W tym nieszczęsliwym kraju na pewno by jej się nie powiodło. I klimat nie dla motyli i sąsiedzi zatruli by jej niechybnie życie. A tak to i my mamy frajdę. Z wiersza

report

stateless
2 september 2010 at 17:31

bardzo fajny wiersz:)

report

Jarosław Trześniewski
3 september 2010 at 15:33

Takie panie jak Klara spotykamy nie tylko za wielka wodą:) Ale owa pani- specyficzna bardzo. Świetny wiersz.Olku i ty tez nie marnowałeś czasu po próżnicy wklejając 3 znakomite wiersze:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register