zanim nas zaleje

serce dyżurny felczer
tyra na froncie do ostatniej krwi

krew czerwieni się
po zastrzyku świeżego powietrza
jak gorliwa przodowniczka pracy
wrze z niecierpliwości
by krążyć bez końca
po orbitach żył

ale gdzieś w połowie drogi
przed powrotem do wieży ciśnień
dopada ją blues markotnieje
robi się sina ze zmęczenia
potrzebna jej nowa fala
nowy oddech

w każdym z nas mieszka
bolszewik i arystokrata
mamy to we krwi
a serce to dyżurny felczer

Wanda Szczypiorska
5 august 2010 at 12:51

U mnie na dodatek ubija pod czachą mózg młotem pneumatycznym.O! Właśnie teraz

report

Wanda Szczypiorska
5 august 2010 at 17:50

serce

report

Jarosław Trześniewski
5 august 2010 at 13:27

serce to samotny mysliwy:):)

report

xxxx
5 august 2010 at 18:14

w ogóle bez ostatniej zwrotki byłoby wszystko jasne, Olek zawsze ma genialne wiersze... jednak najbardziej lubię kolibry

report

Waldemar Kazubek
18 august 2010 at 01:45

Ostatni wers zupełnie zbędny, niby taka klamra, ale do niczego nie potrzebna, zbędne deja vu. Poza tym ciekawe.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register