być poczętym w getcie
ale urodzić się podwójnie
po aryjskiej stronie -
nie ma wielu takich
jak Piotr Matywiecki
czytałem go po raz pierwszy
gdy moja córka rosła w brzuchu matki
dojrzewając do desantu na ten świat
mieszkałem wtedy na ulicy Wałowej
w domu zbudowanym z osmolonych cegieł
odzyskanych na gruzowisku żydowskiej dzielnicy
gdzieś w tej okolicy było wyjście z kanału
którym Marek Edelman przeszedł
na stronę niepocieszonej nadziei
poczęta pod gwiazdami Ligurii po wypiciu
nieco przesadnej ilości czerwonego wina
moja córka urodziła się na ulicy Żelaznej
w szpitalu gdzie nikt już nie pamiętał
chorych na tyfus
dwa dni po narodzinach zabrałem
opatulony w kocyki pakunek
do domu do getta do ponurego bloku
który jeśli wierzyć Hannie Krall
nawiedzany był w sposób namacalny
przez duchy zmarłych
Mieszkałam w takim domu z warszawskich wypalonych cegiel. To był najgorszy okres w moim życiu
report
ale czy byla to wina tego domu?
report
Aleksandrze brak mi słów ,Piotr Matywiecki byłby zachwycony , - ten wiersz jest - las but east - wyjątkowy. Napisałes bardzo bardzo dobry wiersz. 100 plusow. Wielki ukłon:)
report
Maks - nazwijmy prozą poetycką i będzie ok. mocny wiersz, zakotwiczony w historii Warszawy. zaciekawił.
report
Dziekuje unizenie wszystkim czytelnikom, milo mi.
report
Maksie, no one knows better than you that poetry is many different things and let's leave it at that
report
obecny nik jest wystarczajacym sygnalem co do starego niku
report
Jarku, ta wspomnieniowo-filozoficzna ksiazka Matywieckiego, Kamien Graniczny, byla wielkim przezyciem; dzieki - ja nie znam sie za bardzo na wierszach
report
znasz sie znasz:):) A Tomik Piotra nominowany jest do tegorocznej Nike.
report
Ania, nie jestem warszawianinem, ale spedzilem tam szesc waznych lat mojego zycia
report
w Warszawie byłam w sumie ze dwa razy... kilka razy przejazdem. ostatnio w marcu w tym roku :) jakieś 3-4 godziny... lubię to miasto, chociaż w zasadzie jest dla mnie nieznane...
report