Jak nic nie warty śmieć
gdzieś w koszu, w głebi worków.
Leżę tak całe życie, chcieć nie chcieć
muszę przełykać gorycz ostrych słów.
Brak perspektyw z własnej winy,
przypomina mi błędy w każdej chwili,
nic nie znaczący, nic nie miejący,
dureń, idiota, biedak, tak wciąż słyszący.
o matko
report
temat zdaje sieciekawy ale napisany zbyt dosłownie... i dużo na tym traci...
report
a mi sie podoba ..czasem dosłownie trzeba
report
Dzięki to mnie cieszy. Staram się jak mogę :-) w końcu wylewam uczucia na papier a nie tylko sobie piszę bo piszę.
report