|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (511) Prose (226) Diary (9) Photography (279) Graphics (73) Books (14)
About me Friends (1) | |
(wiersz napisany językiem na piasku)
odgryź mi wargę, nie idź głębiej, tam drzemie
inny wir, tłustszy, wypełniony lodem i niezastygłą krwią
rozmaż ją na zielonych ścianach, podłodze
na zielonym dywanie
widzę przez powieki, pękły niczym słupki rtęci
dom znów pełen jest kolców, sekretnych ścieżek, skrzydełek
fantasmagorie toną w gałęziach, zastępując światło
coś wybucha, sterylne i rozmarzone, coś walczy, przerywa więzy
gdy odwracam się temperatura gaśnie, kurczy się
przytomność- nudny rytuał (w nocy trwa dużo dłużej)
dotknij strupów, są z pyłu i chłodnej wody
odłam drugą wargę
niech sypią się te cholerne trociny
I się posypały; kiełbie ze łba, bo kręci się w głowie od takiego pisania. Misio zgarnia trociny, choć się wybrzuszył.
report
i niech się kręci dalej, był nawet taki program- Kręcioła :) A ja twierdzę, że sens w tym jest. I już :)
report
Jest sens, zapewne jest też metoda, ale czytać tego tworu więcej się nie chce.
report
Co więcej- drugi raz bym go nie napisał! Znaczy... napisałbym, ale zaraz podarł. I dalej pójdę- przyznam sobie zań minusa!
report
A PISZ
report
apokaliptyczny, na granicy abstrakcji. mieszają mi się obrazy, karuzela pod sufitką i niewiele zostaje - czasem warto powiedzieć mniej, a klarowniej, Florek.
report
Zgrabne przerzutnie. Kręci się kręci ale to raczej dobrze. Wiersz bardzo cielesny. Kilka razy przeczytałam na głos by zrozumieć dlaczego takie słabe komentarze i nadal nie rozumiem. Wiersz intrygujący.
report
(wiersz napisany językiem na piasku) -chciałbym to zobaczyć ;) trudny wiersz
report