14 january 2016

poetry

Florian Konrad
Florian Konrad

Poliskelion

znów jesteś królewną w papierowych trumniakach
wybiegasz z bezdennej nocy. zmienia się dekoracja
 
otwarty kuferek. wypełza żmija, błyszczące samolociki
lecą walczyć z chmurami, topić się w słońcach
 
niestałość jest cudowna. właśnie wymyślam
ci piekło, niekończący się melanż 
 
w podziemiach dyskoteki- żulernia
zapomniane celebrytki grają w butelkę
ich mężowie w zwientje tikken
modelka size plus przewraca się w błocie
 
jutro zostaniesz zmarłą miss Czechosłowacji
najpiękniejszą przodowniczką pracy 
Związku Socjalistycznych Republik Weimarskich
 
albo skończysz z zadrutowaną buzią
na zapadłej prowincji, pierwszej stronie
podręcznika do historii
 
paru osiłków zaklętych w żaby
zarechocze się ze śmiechu na amen

zuzanna809
20 january 2016 at 03:09

... Ty Florian to potrafisz człowiekiem zakręcić. Piszesz o koszmarze w taki sposób, że śmiać się chce. Zero taniego sentymentalizmu,gorycz płynie nie wiadomo którędy...Brawo.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register