3 october 2011

poetry

gabrysia cabaj
gabrysia cabaj

Wiersz o liściach

O czym napisać? - pytam młodego człowieka
(nakłada lody karmelowe na dwa talerzyki
w niebieskie rumianki). Myśli, oblizując łyżkę

z każdej strony; patrzy w okno. - O żółtych
liściach w ogrodzie. Ale zółte liście tylko z grabów,
drabów (skojarzenie) stu pięćdziesięcio-letnich.

Niemożliwe! - powiedział niedawno świadek
nauczający o prawdziwym Bogu. Jego żonę
zachwyciły drzewa, gdy piliśmy kawę pod
topolą. Dostałam Strażnicę i obiecano mi

Zmartwychwstanie. Na koniec od nich ukłon
za ucztę, a ja poszłam zbierać kartki z wierszami,
które wiatr porozwiewał jak suche, suche liście.

.

Wieśniak M
3 october 2011 at 19:09

Strażnica......a wierszy nie przypilnowali....

report

gabrysia cabaj
3 october 2011 at 19:16

już poprawiłam, Wieśniaku:)) a wierszom było wszystko jedno:)

report

Jacek Sojan
3 october 2011 at 19:11

przewrotny wierszyk - nie powiem...:))! lepiej juz zostać świadkiem ognia jesiennego w liściach!

report

gabrysia cabaj
3 october 2011 at 19:21

ładnie powiedziane, Jacku Sojanie - witaj obieżyświacie:)

report

Bazyliszek
3 october 2011 at 19:20

jak sie umie pisac, moze byc i o lisciach:))))

report

gabrysia cabaj
3 october 2011 at 19:21

jakiś takiś niedosyt dzisiaj miałam, Bazyliszku:)))

report

Jacek Sojan
3 october 2011 at 19:29

G.L.C.; :))! wszak mówią że życie to ruch! poetko - :))!

report

gabrysia cabaj
3 october 2011 at 19:33

ruch? a nie! życie to światło, Jacku Sojanie:))

report

Jacek Sojan
3 october 2011 at 19:41

G_L_C.; w gnuśnym życiu nie ma światła...nawet ruch myśli to też krzesanie iskier; a światło też jest korpuskularnym ruchem atomów, cząstek materii - przynajmniej tyle wyniosłem z lekcji fizyki w Ogólniaku...bo teoretyk - ze względu na pamięć to ja byłem(i jestem) as - ale w rozwiązywaniu zadań liczbowych raczej osioł i to rzeźny... :))! J.S

report

gabrysia cabaj
3 october 2011 at 23:04

wiesz, Jacku Sojanie, że napisałeś tutaj bardzo ładny wiersz - bez napuszenia, osobisty, prosty - super! :)

report

An - Anna Awsiukiewicz
3 october 2011 at 20:17

Cóż mogę powiedzieć ?Miodzio i tyle:)

report

gabrysia cabaj
3 october 2011 at 23:05

An;)*

report

ike
3 october 2011 at 22:22

kartki z wierszami, które wiatr porozwiewał jak suche, suche liście--> co witr porozwiewał? wiesze czy kartki ? ma zgaść ? może : porozwiewane lub porozwiewanymi ? to nie będę wtedy zgadywał ? cyganka prawdę Ci powie, g_l_c :) hey

report

gabrysia cabaj
3 october 2011 at 23:06

chcesz mnie nauczyć, wiese, to i komentarz musi, no musi być napisany poprawnie:))) dzięki za wizytę i pozdrawiam i uśmiecham:)*

report

Szel
3 october 2011 at 22:41

??

report

gabrysia cabaj
3 october 2011 at 23:11

pytasz o sens napisania, szel? otóż nie było sensu, ale się chciało napisać cośkolwiek, jak w większości przypadków pisania:))

report

Darek i Mania
3 october 2011 at 22:42

początek obiecujący ale strażnica mnie wystraszyła intelektualnie i przypomniało mi się jak to gościłem trzy młode i ładne strażniczki wygadane że hej ale jak rozmowa zeszła z ich toru a i koledzy wino podali to wywiało je jak kartki z wierszami peelki --a co ja tam przecież tu o liściach jest i jesieni -zagmatwałem się we własnych myślach --dobry wiersz i tyle :))

report

gabrysia cabaj
3 october 2011 at 23:12

eh, Darku - tak sobie poszeleściłam ciut;)

report

Withkacy
3 october 2011 at 22:54

Zostałem. Lody były dobre :)

report

gabrysia cabaj
3 october 2011 at 23:13

zaczyna się od lodów, a kończy na suchych liściach, Witku:))

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
3 october 2011 at 23:19

Ze "Strażnica" jehowi pchają się wszędzie. ale przecież podmiot liryczny to przecież niekoniecznie odzwierciedlenie Autora. Od czegóż wyobraźnia?

report

gabrysia cabaj
3 october 2011 at 23:29

lecą liście, lecą, Małgorzato - :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register