Bo to jest tak, stokrotko:
w którą by stronę iść,
nie ominiesz czasu.
Mały ptaszku -
możesz zawracać lub lecieć
skosem; tylko wydłużasz drogę
ścinając kilka zakrętów więcej.
Masz swoją wiosnę, lato i jesień,
kwiatku - w której więdniesz,
gdy nam zieleń w głowach; stopy
zagrzebane w ciepłym piasku.
A motyl?
Jest królem swoich dni, zanim zaśnie.
A liść?
O, liść jest z jeszcze innej bajki.
.
Śliczny tekst z pokraczną interpunkcją. PS Kolokwialne "w którą stronę by nie iść" nie cieszy.
report
nie wiem dlaczego rusycyzm jest nagle zakazany???
report
:) a liść jest z tej bajki co wrzucony mięcy strony książki, po latach czyta temten wieczór i spacer i spojrzenie i .....itp :)
report
też mam taki liść między stronami pewnej książki, slawrys:)
report
:)) ja nie mam, ale podejrzewałem że masz - wyczułem cie :))
report
bardzo cieply a lisc jest poczatkiem szelestu:)
report
no, Bazyliszku:)
report
Milutko tu, pomimo:)
report
pomimo, An (stokrotko:)
report
w którą stronę by nie iść... wciąż te samo, tylko dekoracje coraz jaskrawsze :( Masz szczególny dar, Gabrysiu
report
już mi nadano, że rusycyzm, a ja płocha jestem i ugięłam się pod naporem, Aniu;)*
report
a mnie to zupełnie nie przeszkadzało :(
report
w tym szkopuł, że niezbyt się znam - często piszę na 'czuja' :(
report
to tak , jak ja :)) na intuicję
report
:)
report
ugięłaś, nic nie ubyło, nareszcie w domu :* spokojnej nocki G :)
report
pewnie zmęczona jesteś - spokojnej M ;)*
report
jestem... dziękuję G :*
report
w którą by stronę iść--> znika jezykołomne y_i
report
musi jakiś obcokrajowiec z Cię, wiese, skoro masz problem:)))
report
:)
report
:)
report