11 august 2011

poetry

gabrysia cabaj
gabrysia cabaj

A ty mnie zabierz do Krainy Śmiechu

Ile się trzeba, dzień w dzień, nalatać - może
z rana nie, bo jednak najpierw kawka,
potem druga, ale to tylko pozór, bo w między-
czasie zajrzeć to tu, to tam. Wszystko
ogarnąć, poustawiać. Dziupla.

Dzisiaj kota wsadziłam do kuwety z trocinami,
niech wie, że świeże, co by nie wysikał się
czasami na podłogę w jadalni.

Później śmigam londyńskim piętrusem do
przedszkola z Amelią; do perfumerii, w której
kasuje najmłodsza. Piórko.

W mgnieniu oka trzeba być u przyjaciela:
zobaczyć, co się dzieje, jaki ma instynkt,
czy go nic nie boli. Wysłuchać wiadomości
z giełdy, zobaczyć pogodę w Szwajcarii (u nas
chłodno, więc tam - w górach). Cyna i srebro.

No i trudna wyprawa w przeszłość, czy można było
coś zmienić - pójść jakąś inną drogą - uwaga!

I żeby to było wszystko, to nie! Otóż nie!
A budowa? Mama? To są przecież kilometry.
Więc tak przemieszczam się z miejsca na miejsce,
i różne myśli biegną mi po głowie, i się martwię,
czy za wszystkimi zdążę.

A ja bym chciała przysiąść na ławeczce, obok -
i tylko słuchać, słuchać...I uśmiechać się -
bez zobowiązań. Zielone.

.

Withkacy
11 august 2011 at 12:27

dobre ;) no a kiedy czas na poezję, zawsze można zarwać nockę :))

report

gabrysia cabaj
11 august 2011 at 12:35

noce, Witkacy, są do spania i śnienia o czynach wielkich i godnych:)

report

Withkacy
11 august 2011 at 12:40

no to kiedy piszesz:))

report

gabrysia cabaj
11 august 2011 at 12:43

piszę przy porannej kawie:))

report

Wieśniak M
11 august 2011 at 12:45

:)))), to dobra pora na pisanie:)

report

gabrysia cabaj
11 august 2011 at 13:39

:)) i na 123 innych czynności:)

report

Ponczillo
11 august 2011 at 13:21

Czasami dzień jest za krótki żeby to wszystko ogarnąć, a ławeczki są oblegane tylko w weekendy.

report

An - Anna Awsiukiewicz
11 august 2011 at 13:38

Jest coś bardzo istotnego w tym wierszu.Brawo:)Powiem tylko że można siedzieć sobie na tej ławeczce skolko godno..Wystarczy wybrać.To dziwne, ale to działa..Już jestem poza, a kiedyś brakowało mi czasu na wszystko. w końcu się wkurzyłam i powiedziałam dosyć:)

report

gabrysia cabaj
11 august 2011 at 13:43

An - odkryłaś sens i to jest najważniejsze, że już wiesz:))

report

gabrysia cabaj
11 august 2011 at 13:39

mam wrażenie, Łukaszu, że dni pędzą na wariata:))

report

Jerzy Woliński
11 august 2011 at 21:11

niby zwykłe sprawy,a jest kawał poezji.

report

gabrysia cabaj
11 august 2011 at 21:49

Jerzyku - jestem zwykła, to i sprawy zwykłe mam:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register