gdy tacy brzydcy jesteśmy
jak nie poeci
codziennie od nowa oswajając
nie jak krasnopióry wzdręgi
nie jak zielone łabędzie
ręce drugiego człowieka
zaciśnięte
na wody cienkiej przędzy
wtedy z nas wyłazi spory kawał
a jak pięknie lecimy
ze środka
tępych kamieni tęczową chmarą
na ogrody pamięci
.
Cienkiej. Ładne pstrągi. Pozbądź się myślników - myślnik nie plecionka, nie służy haczykom.
report
JJ - poprawiłam, ale wczoraj nie byłam przekonana do tekstu; nawet chciałam zdjąć tenże, tylko szkoda mi punktów:))
report
Wcale nie jesteśmy brzydcy - piszący duszą są zawsze piękni a ciało to tylko powłoka. Dajemy innym więcej niż ci tzw. piękni...
report
oj, Leszku - Ty taki poważny jesteś...ciałko poczwarki przeistacza chwila, w której kieruję się w stronę drugiego człowieka(?)
report