Słów kilka do wilka

Miodowy

lipiec brzęczący w lipie
pachnie herbatą z miodem
siwa zima pod kocem
drżące gałęzie schowa


Poranny

liście klonu dziobie mgła
strzepuje z palców krople
słońce jak biała piłka
wisi w koszu samotnie


Nowy

kto jest zwaśniony z sobą
komu trudno o spokój
dzisiaj nieważne liście
spadłe przeszłego roku


Lotny

dokąd lecisz jastrzębiu
poleciał wprost przed siebie
jak długa droga przed nim
najstarszy góral nie wie


Wodny

ilekroć człowiek tonie
tyle razy wypływa
czy woda z tego względu
może być nieszczęśliwa


Metropaci

byle wiatr nami targa
jakieś zachody słońca
patrzymy w swoje twarze
z czubka nosa - do końca

.

Wieśniak M
17 june 2011 at 14:40

Bardzo smakowite, jak wszystko co piszesz:)))

report

gabrysia cabaj
17 june 2011 at 15:19

gdzieś miałam ich więcej, alem zgubiła po drodze z pokoju do kuchni, Wieśniaku:)

report

Leszek Lisiecki
18 june 2011 at 09:35

Hm... Ale mi zadałaś... Zobrazowałbym wszystkie po kolei ale truml tego nie wytrzyma - musiałby zwiększyć limity... Super miniaturki Gabrysiu...

report

gabrysia cabaj
18 june 2011 at 09:44

Witaj, Leszku - miło Cię gościć...tytuł od czapy, bo nie wiedziałam jaki dać:) a z tym obrazowaniem...hmm...niech będą tylko te moje słowa - to chyba wystarczy

report

Jerzy Woliński
18 june 2011 at 10:20

aforyzmo- fraszki z tej wilkowej paszczy, ha,ha.

report

gabrysia cabaj
18 june 2011 at 10:29

:)

report

Leszek Lisiecki
18 june 2011 at 10:21

Hm... skoro wystarczy to wystarczy - sorki za nadgorliwość. Znikam więc bez grzebania w swoich fotoarchiwach poprzestając na twoich słowach ale oczywiście nadal dopominam się o następne...

report

gabrysia cabaj
18 june 2011 at 10:28

zajrzyj na priv...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register