Odlot z mężczyzną i dzieckiem w tle
dzisiaj Wielkie Pakowanie
waliz toreb neseserów
otwieranie i kolanem
upychanie bluzek peruk
butów spodni stringów noży
przypraw muszli i kamieni
sukni pieluch kremów bach!
skarpet już nie zliczyć może
i saszetek z lekarstwami
nasza Piękna Ochmistrzyni jeszcze śpi
ale już za kilka godzin
potrząsając pękiem kluczy
rządzić będzie niepodzielnie
ruszać się!
ruszać się!
gdzie jest to?
a gdzie śmo?
może drzwi wylecą z futryn
a powietrze kołowato
zacznie pot ocierać z czoła
z góry na dół
w poprzek
w skos
bajki miśki telefony
dokumenty
aparaty
gdy już zmiecie cały dom
to usiądzie na walizkach
rzuci okiem z kąta w kąt
jeszcze coś?
czy to już wszystko?
wyprowadzi śmiech za progi
i poleci autostradą
na lotnisku swój dorobek
obsztorcuje poustawia
się przesunie
się odprawi
i odleci
i powita
starą
Nową Przyszłość
po
.
czy to tylko wakacje?, czy podróż do nowego życia?.Spakowane walizki,bagaż doświadczeń rzeczy potrzebnych i na komary.Nieustanny niepokój o pozostawione elementy, bez których trudno ułożyć układanki dnia. Ech!, witaj przygodo!, walizki pozostawmy na lotnisku nieodebrane. Zbierzemy nowe dekoracje :)
report
niestety, Wieśniaku, to powrót z Wakacji do siebie, do miejsca, które wybrała zaraz po maturze, z małej wiochy do nieco większej, jaką jest Londyn:))
report
Czyżby i naszą Amelcię zabrali? Ale wesolutko się czyta, choc troszkę to smutne jest:)
report
eee tam, An - ten charakterek sobie zawsze radzi, więc nie ma się co smucić:))
report
Świetnie namalowałaś ten obraz przedpodróżny Gabi. Skąd ja to znam...
report
z życia rodzinnego, Leszku...
report