|
| gabrysia cabaj |
|
ALL WORKS
Poetry (317) Diary (100) Photography (24)
Postcards (6) About me Friends (62) | |
Lecąc do przyjaciółki, wzięłam ciało i krew, bo jakże to tak - z gołą ręką? W drodze cieszyłam się na prozę Leonarda Cohena - jak to jest mieć wiele twarzy i praktykować Zen. Już na miejscu poeta i bard przez pomyłkę zmienił się w pisarza. Teraz czytam Paulo Coelho: Być jak płynąca rzeka. Chyba zbiera się na deszcz. Opasłe chmury nade mną. Pierwsze krople marszczą mi twarz. Czy to są te chwile, w których ludziom bywa po prostu ciężej?
Oj, nie chwaliłabym się tym Coelho ;)
report
dlaczego? czy to obciach? mam jeszcze Pielgrzyma:)
report
jest taki FP na twarzoksiążce - żenujący cytat Paulo Coehlo na dziś :> a tam takie na przykład perełki. co też ja mówię: PERŁY: "Skoro nie można się cofnąć, trzeba znaleźć najlepszy sposób, by pójść naprzód" albo "Każdy wojownik światła mówił „tak”, kiedy chciał powiedzieć „nie”".
report
a wzięłaś parasol ?
report
widziałeś kiedyś rzekę pod parasolem?:)
report
myślę ze już niedługo zobaczę ;) jeśli rzeka zaczyna się od deszczu
report
rzeka zaczyna się od jednej łzy z chmury, która pokochała wydmę:)
report
jeszcze nie te..
report
no tak, drogi alcie - gdy się ma zielony gwizdek, żadna chwila nie jest ciężka..
report
hhehhe " ciało i krew " i tak bez "ducha " ??? :)))
report
bez ducha, mua - herbatka i żelki:)
report
hahhhhha współczuję :))
report
Ps ... " żelkom " oczywiście :))))
report
:))
report
Podoba mi się szacunek do tego, co człowiek zdecydował się przeczytać. Wydaje się, że ten, kto jakoś daje radę pojąć "Traktat o łuskaniu fasoli", ogarnia go zapewne również i dlatego że na luzie daje sobie spokój z snobowaniem się na nieczytanie czegoś z innych półek. To jedna z Twoich cech, którą niezwykle cenię, Gabriela: otwarta, bez grama ostentacji, naturalność i niezależność w wyborze drogi.
report
a mnie jest: oby tak dalej. byleby nie zapeszyć :) :*
report